Od 31 sierpnia (czyli jutra) będzie obowiązywać w Polsce przepis, który narzuca niejako pieszym poruszającym się poza terenem zabudowanym posiadanie odblasku, inaczej mówiąc- być widocznym dla kierowcy. W internecie, jak to w kraju narzekaczy mogłem liczyć na miliony postów. Oczywiście negatywnych. Wyzywając rząd od wyłudzaczy kasy (gdyż za nieposiadanie będzie groził mandat od 20 do bagatela 500 zł) po stwierdzenia, że to państwo powinno takie odblaski/kamizelki rozdawać. Trafiają się i tacy buntownicy twierdząc, że nie będą nosić takich świecidełek bo to obciach.
Dobra to teraz moja kolej. Jakież jest moje zdziwienie, dlaczego akurat w tej sprawie trafia się tyle narzekaczy? Przecież to poprawa bezpieczeństwa swojego jak i kierowców. Pieszy nie jest świadomy, że bez odblasków jest widzialny dla samochodu poruszającego się z prędkością 100 km/h z odległości około 50 metrów. Na manewr jest za późno.
Wyłudzacze kasy? Sprawdziłem w najpopularniejszym sklepie w kraju, który tłumacząc z włoskiego na polski oznacza "wesoły" najtańszy odblask i kamizelkę wliczając koszt dostawy. I tak odpowiednio odblask kosztuje 3.50 zł a kamizelka 5.99. Czy to dla Was dużo? Tyle wart jest wasze życie. 5.99. Pomyślcie. To mniej niż połowa pieniędzy na papierosy. Chyba nie jesteście tacy skąpi ani biedni by nie móc wydać paru złotych dla własnego bezpieczeństwa? Policja nie raz organizuje akcje rozdając odblaskowe smycze, breloki, kamizelki.
Obciach taką nosić? Chyba obciach i buractwo, że się jej nie zakłada. A jeżeli zapomniałeś wziąć z domu to masz takie fajne urządzenie jak telefon, gdzie są do ściągnięcia lub wbudowane aplikacje dając białą barwę światła jednostajną bądź pulsującą. Dzięki temu jesteś widoczny już z 300 metrów.
Kosząc dziś trawnik zobaczyłem 4 młode dziewczyny jadące na rowerach. Jedna miała kamizelkę reszta nie. Któraś z ich mam jadąc samochodem zatrzymała ich i rozdała każdej po kamizelce i odblasku na rękę. Można? Można!
Dbajmy o własne bezpieczeństwo i nie bądźmy świętymi krowami na drodze myśląc, że kierowca nas widzi bo my widzimy jego (światła).
Bezpiecznego powrotu do pracy, szkoły wszystkim życzę. Noga z gazu.
Poradnik każdego narzekacza
sobota, 30 sierpnia 2014
czwartek, 21 sierpnia 2014
Śpieszymy się powoli
Korki. Dla jednych to rodzaj butów do piłki nożnej a dla innych całodniowe stanie lub toczenie się z punktu A do B. Skupmy się na tych drugich. A dokładniej na drodze Warszawa- Gdańsk droga międzynarodowa E77. Co roku, co święto, co letni weekend to samo. Tabory samochodów na rejestracjach zaczynających się na WI,WE** itp. tłoczą się, śpieszą, wyprzedzają na czwartego. Część kierowców na podwójnym gazie. Policja? Pojęcie względne. W weekendy na 150 km zobaczyć można jeden oznakowany i jedną krążącą Insignie. Co roku te same statystyki. W typowy letni weekend ginie średnio 30 osób. Dzicz ludzi na drogach z roku na rok jest co raz gorsza. 12.00, 14.00, 16.00,18.00 to stałe godziny gdzie kordony samochodów pędzą w kierunku Bałtyku. Nie można oderwać się od schematu? Wyjechać rano czy późnym wieczorem tego dnia? Kulminacja jest w niedziele. 16.00 standardowa godzina wyjazdy do Warszawy. By tylko zdążyć przed korkami w Łomiankach ale i tak się w nie władujesz. Na 10 kilometrów. 10 na godzinę. Czy to jest warte nerwów i stresu? Na weekend wypalacie 400 zł na paliwo. Ile na "świeżą rybkę?" Ile na nocleg? Czy to jest warte zachodu by znaleźć o 7 rano 4 metry kwadratowe miejsca na plaży? Wybaczcie, wolę odpocząć na werandzie.
** Te rejestracje są w większości aut leasingowanych- Nie należy ich kojarzyć z mieszkańcami Warszawy.
środa, 13 sierpnia 2014
Początek
17.30 . Z głośnika w PolskimBusie zabrzmiał głos kierowcy oznajmując, iż mamy 40 minut spóźnienia do Warszawy. Wszyscy dookoła od jęczenia do wzdychania poprzez komentarze typu: " A w Szwecji było lepiej", "Po co te autostrady?!". Ludzie czy to wina kierowcy? Facet stara się jak może a korki przed miastami to normalna rzecz. W Szwecji jest lepiej? Szczególnie jeśli Szwedów jest prawie 10 milionów a nas cztery razy więcej. Po co tu przyjeżdżasz? Do rodziny ? Czy tylko odwiedzić Państwo, w którego języku ojczystym mówisz? Wracaj do swojego "idealnego" kraju. Po co przez poprzednią godzinę narzekasz na wszystko rozmawiając przez telefon denerwując przy tym resztę pasażerów? Czy nie można chodz przez chwilę popatrzeć na kraj z innej, lepszej perspektywy ? Kończę ten post, gdyż zamiast 40 minut opóźnienia wyszło 20. Do następnego razu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)